Po długim okresie milczenia, wystartowaliśmy z adresu
www.bezkresu.pl
Zapraszamy miłośników, wielbicieli i cichych adoratorów (tych przede wszystkim)
Po długim okresie milczenia, wystartowaliśmy z adresu
www.bezkresu.pl
Zapraszamy miłośników, wielbicieli i cichych adoratorów (tych przede wszystkim)
W piątek, 17 grudnia w Zamku Królewskim spotkali się autorzy strony BEZKRESU (poświęconej wyborom samorządowym we Wschowie) oraz aktywni komentatorzy i stali czytelnicy.
Poznaliśmy się, porozmawialiśmy, pijąc przy tym kawę, herbatę, piwo i grzany miód pitny.
Nawet gdyby przyszłość okazała się dla nas zbyt mało optymistyczna i decyzje, które udało się podjąć, nie przyniosły określonych rezultatów, to jesteśmy przekonani, że było warto zorganizować takie spotkanie.
Postanowiliśmy powołać do życia portal informacyjno-publicystyczny oraz zaangażować się w ramach obywatelskiego dziennikarstwa w wszelkie sprawy gminy i powiatu wschowskiego.
Stanowimy dzisiaj grupę osób, która wywodzi się niemal ze wszystkich środowisk, ubiegających się w ostatnich wyborach o mandaty do Rady Miejskiej i Rady Powiatu.
Postanowiliśmy od tej pory działać jawnie, stąd prezentujemy poniżej listę osób, które stanowią trzon – nie bójmy się tego powiedzieć – nowego ruchu obywatelsko-dziennikarskiego:
Radosław Grys
Janina Grzyb
Krzysztof Jasek
Rafał Klan
Katarzyna Owoc-Kochańska
Alina Strawczyńska
Andrzej Szczudło
Tomasz Szwarc
O kolejnych krokach będziemy informować na stronie http://bezkresu.wordpress.com
Napisać suchą notatkę, że spotkaliśmy się i podjęliśmy określone decyzje byłoby to niezgodne z naturą strony bezkresu
))
Napisać z kolei, posługując się językiem propagandy, że w ramach bliżej nieokreślonego zrywu obywatelskiego zostały podjęte fundamentalne decyzje, podjęte jednogłośnie, itd., itp., dodając do tego jeszcze kilka nic nieznaczących zwrotów, ale dobrze brzmiących, populistycznych – to również nie leży w naszej naturze
))
Spotkaliśmy się w piątek, 17 grudnia (daty są o tyle istotne, że za rok, o tej samej porze będziemy świętować pierwszą bądź co bądź rocznicę
)) )
Na spotkaniu pojawili się wszyscy aktywni komentatorzy strony bezkresu. Poznaliśmy się, porozmawialiśmy, pijąc przy tym kawę, herbatę, piwo i grzane wino
Nawet gdyby przyszłość okazała się dla nas zbyt mało optymistyczna i decyzje, które udało się podjąć, nie przyniosły określonych rezultatów, to jestem przekonany, że było warto zorganizować takie spotkanie.
Postanowiliśmy powołać do życia portal informacyjno-publicystyczny oraz zaangażować się w wszelkie sprawy gminy. Stanowimy dzisiaj grupę osób, która wywodzi się niemal ze wszystkich środowisk, które w ostatnich wyborach ubiegały się o mandaty czy to w Radzie Miejskiej czy w Radzie Powiatu.
W poniedziałek będę miał przyjemność zaprezentować jeszcze na tej stronie skład osób, które wzięły udział w spotkaniu i podjęły się wspólnej pracy na rzecz popularyzowania i pogłębiania wiedzy o gminie i powiecie.
MY
Podjąłem kilka kroków, mam nadzieję, że przyniosą konkretne efekty.
Na pewno, bez względu na rozmowy, które prowadzę, powstanie nowy portal publicystyczno-informacyjny. Nie wiem jeszcze w jakiej formie, ale na pewno w tym miesiącu powinien wystartować. W związku z tym być może nie uda się tego dokonać w oparciu już o własną istniejącą stronę, ale przez krótki czas w oparciu o coś gotowego. Tutaj mam co najmniej dwa rozwiązania.
Portal poza obywatelskim dozorem powinien spełniać kilka podstawowych funkcji, które będę omawiał na spotkaniu założycielskim, które w przyszłym tygodniu powinno dojść do skutku.
Takie spotkanie wstępnie planuję w piątek, 17 grudnia.
W związku z tym, że jestem przekonany, że tylko dziennikarstwo obywatelskie, a za tym obywatelski ruch może wnieść nową jakość w gminie, informuję o planach na stronie bezkresu.
Wysłałem maile do kilku aktywnych komentatorów na stronie, którzy poza jednym wyjątkiem, zgodzili się na spotkanie i wstępnie wyrazili chęć udziału w projekcie.
Plan jest taki, żeby stworzyć media obiektywne, ale zaangażowane, odważne, stawiające śmiałe tezy, inteligentne, z dużą dawką lokalnej publicystyki, wyzwalające obywatelską aktywność.
Muszą to być media z tzw. wizją, rozwijające się, obejmujące coraz szerszy krąg.
Mam nadzieję, że strona bezkresu stała się gwarancją rzetelności i potencjał jaki w niej tkwi daje szanse stworzenia – jak już pisałem
– najlepszych mediów w regionie
Porozumienie Wschowskich Blogerów
Przedłużam pożegnanie jak jakiś sakralny festiwal bis, ale – co zrobić – w planie mam kilka spraw, które chciałbym wyjaśnić.
Przed wyborami samorządowymi wszelkie pozalokalne analizy wskazywały na jedną i jedyną możliwość dokonania zmian we władzach lokalnych. Tym czynnikiem jest i będzie za cztery lata umiejętność połączenia sił.
Obecne wybory pokazały, że rzekome rozbicie głosów na czterech kandydatów nie przyniosło pożądanego skutku. Takie przynajmniej nadzieje żywił Miłosz Czopek – czterech kandydatów miało przeszkodzić Krzysztofowi Grabce bezapelacyjne zwycięstwo już w I turze. Okazało się, że razem można było nawet wygrać I turę, osobno kontrkandydaci byli skazani na porażkę.
Nie będę już tego analizował, ale proszę przejrzeć sobie statystyki – w przeważającej części zwycięzcami wyborów samorządowych okazali się piastujący urząd burmistrzowie, prezydenci i wójtowie.
W piątkowych rozmowach przed II turą w radiu TokFm, Tomasz Lis, Jacek Żakowski i inni zgodnie podkreślali, że o zwycięstwie nie decyduje program, ale siła urzędu. I to ona sprawia, że niemal wszędzie – w gminach, miastach – nie udało się dokonać jakichkolwiek poważniejszych zmian (poza oczywiście wyjątkami).
We Wschowie nie doszło do porozumienia. Każdy chce grać na siebie. I niech gra, ale – w moim odczuciu – jest to niepotrzebny, wywołujący bardzo dużo nadziei i emocji wysiłek, który jest niestety skazany na porażkę.
Po I turze chyba wszyscy, którzy wierzyli w zmiany otrzymali od życia prezent w postaci ciosu prosto między oczy. Wnioski po porażce są proste, ale zdaje się komitety do dzisiaj miotają się we mgle. I pewnie nic nie rozumieją niestety. Bo albo będą winić za porażkę w II turze elektorat Miłosza Czopka, albo słabą frekwencję, albo jeszcze inne wyimaginowane czynniki.
Już dzisiaj trzeba myśleć o wykorzystaniu tego krytycznego potencjału, który bądź co bądź pojawił się we Wschowie. Wypowiedź Krzysztofa Grabki dla Gazety-Wschowa jakoby na kilka miesięcy przed prowadzono negatywną kampanię na rzecz zmiany burmistrza jest nieporozumieniem i świadectwem, po raz kolejny zresztą, że obecny burmistrz nie rozumie mechanizmów demokracji. Nie dajmy się zwariować. Krzysztof Grabka wygrał, a zwycięzca bierze wszystko, próbuje również w nieudolny sposób zawłaszczyć sobie przestrzeń do oceny kampanii. A ta ocena pokazuje jedynie tyle, że jest nieodporny na krytykę, nie potrafi się do niej merytorycznie odnieść, a także – podejrzewam – chciałby wyeliminować wszelką krytykę w mieście. Tak się nie da i mam nadzieję, że mieszkańcy tak łatwo się nie poddadzą.
Te wybory pokazały, że jest w mieście niezły, krytyczny potencjał i trzeba go pielęgnować przez cztery lata. Chociaż zdaję sobie sprawę, że dzisiaj wielu przegranych zdecydowało się na emigracje wewnętrzną
Ten potencjał miejski, który w II turze zagłosował na Zdzisława Mazura jest do wykorzystania. Udało się pokazać i przekonać Was i inne media, że trzeba przyglądać się wyborcom przez pryzmat miasta i wsi, to dzięki temu mamy jakiś ogląd sytuacji w gminie.
I tutaj kończę. Został mi jeszcze jeden wpis
Tym razem piosenkę dedykuję osobie, która podpisywała się Kasia, odsyłała do bloga Platformy Obywatelskiej, chwilami reagującego dość emocjonalnie, ale bardzo podobała mi się ta inicjatywa blogerska i mam nadzieję, że będzie kontynuowana. Jeżeli dobrze rozumiem, tę stronę PO prowadzi kilka osób (?), dwie? trzy? Proszę Państwa, trzeba to wszystko ogarnąć
i skupić się w jednym miejscu. Jestem za rozproszeniem, ale rozproszeniem wspólnym, pracującym na jeden wynik.
Kasię znam zresztą osobiście
więc nie wiem czy piosenka się spodoba, ale – znowu – kieruję się swoimi gustami. Słuchałem jej często tworząc notki dla serwisu samorządowego
Myślę, że tym razem nasza rola ostatecznie dobiegła końca. Nasza rola, czyli moja i Agnieszki Wieliczki. Tym razem ostatecznie. Mamy jeszcze prezent dla naszych czytelników w postaci piosenki
Agnieszka Wieliczka oczywiście istnieje, tak jak i ja
Mieszka niedaleko stąd, jej drugie imię to właśnie Agnieszka, a nazwisko Wieliczka jest anagramem jej panieńskiego nazwiska, którego od lat nie używa
Przed wyborami zastanawiałem się w jaki sposób ożywić dyskusję/debatę wokół wyborów samorządowych. Miałem do wyboru startować do Rady Miejskiej lub… lub właśnie zawłaszczyć przestrzeń i pokazać wybory we Wschowie tak jak do tej pory jeszcze nikt tego w tym mieście nie zrobił. I to się udało, tzn. to drugie
Czyli nie wystartowałem do Rady Miejskiej.
Zdawałem sobie sprawę, że zostawiając wybory samorządowe na pastwę takich portali jak Elka, będziemy zdani jedynie na idiotyczne dyskusje na leszczyńskim portalu, które w żaden sposób nie sprawią, że wybory staną się ciekawsze i lepsze. Nikt nigdy nie dotarłby do niektórych kandydatów, nie zaproponował rozmowy, nie pokazał innej twarzy wyborów samorządowych.
Udało mi się chyba kilka rzeczy naprawić w komitecie, któremu kibicowałem, wykazując ich słabości lub analizując sytuację po I turze. Niestety nie mając bezpośredniego wpływu na nich, pokazując wybory w obiektywnym świetle, komitet nie dał rady wykorzystać uwag. To mnie na pewno wiele nauczyło.
Mam wrażenie, że udało się przekonać nie tylko Was, ale również portal zw.pl, że można dokonać za pomocą małych środków rzeczy wartościowych. A także przekonać, że Wschowa potrzebuje takiego miejsca, gdzie mogłaby dzielić się swoimi opiniami i dawać upust swoim emocjom. Mam nadzieję, że portal zw.pl przejmie pałeczkę. Posiadają we Wschowie największe możliwości finansowe, sprzętowe, itd.
Ja takich możliwości nie mam, poza oczywiście paroma umiejętnościami, ale jak wiele by tych umiejętności nie posiadać, samemu takiego serwisu prowadzić nie mogę w nieskończoność
Cokolwiek bym nie napisał i tak – zdaję sobie z tego sprawę – zabrzmi jednak lakonicznie, bo niby powinienem się przedstawić. Ale – cóż – to chyba jesteście w stanie zrozumieć, taka inicjatywa nie bierze się znikąd. Musiała już we Wschowie odcisnąć jakiś ślad. Jeżeli będziecie dobrze szukać, to z pewnością znajdziecie. Proszę tylko bezpośrednio jak do tej pory nie pytać mnie, czy to ja stoję za stroną bezkresu, bo nie mam ochoty się do tego przyznawać, więc i tak powiem, że nie
Skądinąd wiem, że kilka osób było o to podejrzanych, więc znowu nie martwię się, że tak szybko wpadniecie na trop
Zresztą – a niby po co tropić?
W każdym razie – bo być może młodsza część czytelników uzna, że to ich pokolenie mogło taki projekt poprowadzić, spieszę z uwagą, że niestety, ale nie – zrobiła to osoba po trzydziestce, ale przed czterdziestką
Cieszę się również, że udało mi się w końcu zdetronizować wschowskie forum
Tylko dwa miesiące – naprawdę niewiele trzeba. Bez urazy.
Mam również prezent dla Was, szczególnie dla Eme-ka, Krzysztofa Tarki, Krzysztofa Owoca, dziklina i stforka (na wschowskim forum jest strasznie duszno), no i sobie, ale siebie nie wymienię.
To piosenka Epilepsy is dancing w wykonaniu Anthony and The Johnsons.Często tego słuchałem pisząc niemal codziennie o wyborach samorządowych.
Do zobaczenia
Jak podaje zw.pl II turę wyborów na burmistrza Wschowy wygrał Krzysztof Grabka. Według portalu zdobył 3808 głosów, natomiast Zdzisław Mazur 3430.
Jak z tego wynika Krzysztof Grabka poprawił swój wynik z I tury o około 130 głosów, Zdzisław Mazur o 465 głosów.
Wynika z tego również, że elektorat Miłosza Czopka w większości nie brał udziału w II turze. Teoretycznie do rozdysponowania było około 2300 głosów ( z czego 1900 to elektorat lidera KWW Miłosza Czopka).
Jeżeli przyjąć dane, które podaje zw. pl, to musimy przyznać, że myliliśmy się, miasto nie zdecydowało o zwycięstwie. Zdecydowały wsie. W mieście Zdzisław Mazur wygrał o 41 głosów z Krzysztofem Grabką. O tym kto będzie rządził gminą zadecydowały ośrodki wiejskie, tam Krzysztof Grabka wygrał o 419 głosów ze swoim przeciwnikiem.
Porozumienie Wschowskich Blogerów
Żyjemy w dobie oświadczeń, które albo popierają jednego z kandydatów na burmistrza, albo tego poparcia odmawiają. Nasze Stowarzyszenie od początku działalności było traktowane przez obecne władze jako grupa osób nastawiona krytycznie do różnej, nie tylko kulturalnej działalności miasta.
Uznałem, że w obecnej sytuacji potrzebny jest głos równoważący, będący konsekwencją naszego odbioru Miasta pod rządami obecnego burmistrza Wschowy, Krzysztofa Grabki. W imieniu członków Stowarzyszenia Fabryka Kultury i za ich zgodą, oświadczam, że nie zagłosujemy 5 grudnia na Krzysztofa Grabkę. Nasze głosy oddamy Zdzisławowi Mazurowi.
Mogę opisać tylko własne doświadczenia i przemyślenia związane z działaniem obecnego burmistrza i jednostek mu podległych. Chcę też jasno powiedzieć, nie głosuję przeciwko Krzysztofowi Grabce, ale mechanizmom, które obecny burmistrz, jako włodarz gminy, uosabia.
Przez rok działalności Stowarzyszenia Fabryka Kultury odmawiano nam promocji imprez, organizowanych przez nas, na stronie Miasta. Odmawiano nam, ponieważ nasze imprezy nie odbywały się w jednostkach podległych Urzędowi.
Żeby dotrzeć do Państwa z informacją, że chcemy zorganizować koncert, pokaz filmu lub spotkanie z pisarzem, zdani jesteśmy na siebie samych. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której Wasze dziecko lub Wy sami będziecie chcieli zainteresować miasto jakąś wartościową inicjatywą. Miasto, którego włodarzem jest Krzysztof Grabka albo odmówi Wam pomocy w reklamie, albo w ogóle nie odpowie na Wasze prośby. Jeżeli odpowie, to tylko po to, żeby podpisać się pod Waszą pracą, zaangażowaniem i środkami, które wydacie na promocję. Miasto, którego włodarzem jest Krzysztof Grabka, chętnie pojawi się na koncercie, spotkaniu czy filmie, jeżeli zgodzicie się wymienić ich z imienia i nazwiska, podziękować za udostępnienie strony miasta, za współudział w imprezie. Jeżeli jednak zechcecie sami podpisać się pod własnym wysiłkiem, zostaniecie odstawieni na bok. Tak funkcjonujące miasto i Krzysztof Grabka, włodarz miasta, wprowadził do obiegu podwójną weryfikację, wykluczając współpracę ze stowarzyszeniami, które cenią swój wysiłek i zaangażowanie. Zorganizowaliśmy przez półtora roku kilkanaście koncertów, dwa spotkania z pisarzami, jeden konkurs literacki, za który Wschowa jest chwalona w środowiskach literackich.
W trakcie kampanii, pomimo tego, że do tej pory odmawiano nam reklamy, otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź – informacja o spotkaniu autorskim, pojawiła się na oficjalnej stronie miasta. O czym to świadczy? O tym, że Krzysztof Grabka, uosabiający obecną władzę, jest gotów zrobić wszystko, żeby wygrać wybory. Ale nie jest w stanie zrobić wszystkiego, żeby w trakcie czteroletniej kadencji pomagać osobom, które nie zawsze zgadzają się z kulturalną polityką miasta. Innymi słowy wymaga od nas, żebyśmy myśleli bezkrytycznie, w przeciwnym wypadku Miasto będzie nas traktowało jak powietrze.
Jako członek Stowarzyszenia Fabryka Kultury, nie zagłosuję na takiego kandydata, ponieważ wiem, że następny dobry kontakt z miastem uzyskam dopiero za cztery lata, kiedy ponownie obecny burmistrz będzie walczył o najważniejszy urząd w mieście. Dzisiaj chciałbym jako członek stowarzyszenia współpracować z burmistrzem, który współpracuje z każdym stowarzyszeniem, które chce i próbuje oferować miastu różne atrakcje. Krzysztof Grabka oraz mechanizm, który uosabia nie daje takiej gwarancji.
Wiem, że Państwo, kierujecie się różnymi emocjami, decydując się na wybór któregoś z kandydatów. Proszę tylko o to, byście pomyśleli 5 grudnia, że być może któregoś dnia, będziecie chcieli zaangażować się w sprawy lokalnej społeczności – bądźcie pewni, że zostaniecie na marginesie, zignorowani i zdani na siebie, pomimo tego, że macie pomysł i chcielibyście miastu zaoferować coś nowego, innego. I to tylko dlatego, że wasza wizja rozwoju kultury w mieście różni się od wizji obowiązującej w Ratuszu.
Wschowa nie tylko, że zasługuje na więcej, Wschowa zasługuje na to, żeby każdy kto chce miasto wspierać swoimi pomysłami, miał do tego pełną akceptację włodarza miasta. Dzisiaj, z naszego doświadczenia, członków stowarzyszenia Fabryka Kultury, Krzysztof Grabka nie gwarantuje różnorodności w gminie. Wierzymy, że miasto może być miejscem ścierania się różnych opinii. Głos oddany na Krzysztofa Grabkę, pozbawi nas, mieszkańców Wschowy, po raz kolejny tego doświadczenia. Inny, różniący się głos zawsze będzie traktowany jako wrogi i nastawiony przeciwko miastu, nie zaś jako głos uzupełniający, proponujący nowe rozwiązania.
Dlatego, pisząc w imieniu i za zgodą członków Stowarzyszenia Fabryka Kultury, oświadczam, że nie zagłosujemy na Krzysztofa Grabkę. Nasze głosy oddamy Zdzisławowi Mazurowi.
Rafał Klan – Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Kulturalnych ,,Fabryka Kultury”.
Jak donosi zw.pl Elżbieta Rahnefeld tydzień po I turze, nie tylko, że dziękuje wyborcom za głosy, ale także wskazuje Krzysztofa Grabkę, któremu oddaje swoje poparcie.
Dzisiaj być może budzi emocje fakt, że Elżbieta Rahnefeld, krytycznie nastawiona do gminy, zaopatrzona w opasły program opracowany w Poznaniu przez Wschowianina, dzisiaj (czyli wczoraj) daje tym samym sygnał, że program programem, Wschowa Wschową, ale głosować trzeba na obecnego burmistrza.
Dzisiejszy gest poparcie Elżbiety Rahnefeld jest podyktowany przyszłymi wyborami. Tegoroczna kampania wyborcza w wykonaniu PiS-u była mało atrakcyjna i mało przekonująca. Ale zadaniem tej kampanii nie była wygrana, a przygotowanie miejsca, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, autorowi programu wyborczego PiS, którym jest dr Paweł Motek, do kandydowania w przyszłych wyborach na burmistrza. Paweł Motek ma się habilitować lub jest w trakcie habilitacji (brak konkretnych danych) i w 2014 r. będziemy mieli nie tylko dr Miłosza Czopka ale również dr hab., kandydata PiS-u, którzy powinni wystartować w walce o urząd burmistrza. To jest oczywiście dzisiaj jeszcze sprawa dalekiej przyszłości.
Poparcie Krzysztofa Grabki być może jest próbą zagospodarowania takiej przyszłości. W zamian za dzisiejsze poparcie, kandydat PiS-u za cztery lata otrzyma poparcie Krzysztofa Grabki i jego obozu?
Porozumienie Wschowskich Blogerów
Gazeta Wschowa – Miejskie Gazety Internetowe zamieściła nasz komentarz , który Państwo możecie przeczytać poniżej. Tekst zamieściliśmy wcześniej, ale zgodnie z umową z red. naczelnym Gazety, Dariuszem Przybylskim, skracamy tekst poniżej, całość będziecie mogli Państwo przeczytać na stronie Gazety-Wschowa.
Poza tym Miejskie Gazety Internetowe chwalą nas
_____________________________________________________
Miłosz Czopek nie poparł żadnego z kandydatów na burmistrza, którzy 5 grudnia staną do walki o najważniejszy urząd w gminie.
W oświadczeniu, prezes SOS-u zapewnia o tym, że zrobi wszystko, by godnie reprezentować miasto oraz zamierza wprowadzić w życie jak największą część postulatów swojego programu wyborczego.
Niewątpliwie można mówić o sukcesie lidera KWW Miłosza Czopka, mniej już o sukcesie Stowarzyszenia, którego jest prezesem, bo przecież nikt z samego Stowarzyszenia nie otrzymał mandatu do Rady Miejskiej. Wszystkie osoby, twarze Stowarzyszenia, które pojawiały się na stronie internetowej czy w gazecie wydawanej przez Stowarzyszenie – nie uzyskały odpowiedniego poparcia społeczeństwa. Ani Przemysław Kuchcicki, ani Radosław Grys, ani Marka Cieślakowski nie będą zdobywać samorządowego doświadczenia. Pozostaje na polu walki jedynie lider. Ten czynnik, czyli marginalizacja SOS-u i brak ich przedstawicieli w Radzie Miejskiej będą miały wpływ na dalsze losy samego Stowarzyszenia jak i ich potencjalnego kandydata na burmistrza za cztery lata. Ponieważ pytanie dzisiaj nie brzmi: jak szlachetny musi być Miłosz Czopek, skoro nie po drodze mu z żadnym z kandydatów na burmistrza, tylko czy posiada w swoim otoczeniu osoby i strategię, które umożliwią mu za cztery lata ponownie stanąć w szranki o fotel burmistrza.
całość do przeczytania: tutaj
Porozumienie Wschowskich Blogerów